Reklama przy drodze.

Często podróżuję, lubię obserwować przestrzeń przede mną. Jadąc samochodem, trudniej jest prowadzić obserwacje. Wpadają jednak w oko bilbordy w różnej postaci, kolorze. Jedne denerwują, inne zaciekawiają.
Reklamujemy teraz wszystko, wszystko nadaje się na reklamę. Moim zdaniem najbardziej denerwuje-taka reklama przy drodze. Jedne z nich są bardziej agresywne w odbiorze, inne mniej. Agresja wylewa się kolorem czerwieni, różu,aż bolą oczy, nie chce się patrzeć. Mimowolnie zamykamy oczy przed tą agresywnością i już jesteśmy o krok od nieszczęścia, wypadku. Jadąc patrzymy w górę, nie na pobocze, gdzie może iść pieszy lub jechać rowerzysta.
Nawet te bardzo interesujące reklamy przy drogach, są potencjalnym zagrożeniami dla kierowców.Może spełniają jakąś z założenia przeznaczoną dla nich rolę.Czytam o tym w czasopismach.
Mam mieszane uczucia w tym temacie-reklam przy drodze. Jednak rozum podpowiada,że jestem za likwidacją,bo są zagrożeniem dla kierowców.Spotykam naprawdę piękne i ciekawe reklamy.Nie tam jest ich miejsce.Droga ma być wolna od reklam,zwłaszcza tych świecących,agresywnych kolorem i ogromem napisu.
Chcę być wyrazicielem tej większości,którym taka reklama utrudnia podróż, jako użytkowników dróg publicznych.Twierdzę tez,że czytanie tych reklam ogromnie rozprasza jadącego kierowcę.To jest podstawowy wniosek,jako przeciwniczki-tego typu budowania dobrego handlu i sprzedaży produktów.Miejsce reklamy to telewizja,gazeta,internet.
Jestem za coraz świetniej rozwijającą się reklamą interaktywną,którą toleruję w moim komputerze,zaraz po włączeniu go.
Reklamie przy drodze-mówię nie,zwłaszcza,że płace regularnie podatki na te drogi.